UWAGA! Ta strona Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia używa cookies i podobnych technologii.

Jeśli nie wyrażasz na to zgody, wyłącz obsługę cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Strona SANKTUARIUM MATKI BOŻEJ POCIESZENIA wykorzystuje COOKIES w celach statystycznych, bezpieczeństwa oraz prawidłowego działania portalu. Jeśli nie wyrażasz na to zgody, wyłącz obsługę cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. 

snutki

Biały hafty nasnuwany na płótnie, zwany też snutym lub określany mianem snutek, można nazwać jednym z najefektowniejszych haftów ludowych w Wielkopolsce. Najdłużej przetrwał we wsi Golina koło Jarocina, gdzie obecnie jest jeszcze uprawiany przez nieliczne grono specjalistek. Na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego wieku snutkami ozdabiano koszulki, fartuchy, krezy i czepce płócienne oraz tiulowe, a w okresie międzywojennym przybierano nimi głównie bieliznę kościelną, a po drugiej wojnie światowej haft ten stosuje się prawie wyłącznie do dekoracji serwetek i obrusów stołowych. Skromnym haftem nasnuwanym zdobiły mieszkanki Goliny w II połowie XIX w., płócienne fryzki, fartuchy i koszulki.

 

Jak dalece haft ten był w powszechnym użyciu w Golinie około roku 1897, stwierdza ówczesna właścicielka majątku, Helena Moszczeńska (1862-1950), notując w swoich zapiskach, że "w kościele aż się bieliło od czepków, fryzek i fartuchów haftowanych".

Wystawa snutek z 1928r

 

Ten ludowy haft wytwarzany w Golinie znalazł opiekunkę i propagatorkę w osobie wspomnianej Heleny Moszczeńskiej. Nie mogąc powstrzymać nieuniknionego po I wojnie światowej zarzucania strojów ludowych, których największą ozdobą był białe hafty nasnuwane, potrafiła ona zainteresować mieszkanki Goliny wyszywaniem bielizny kościelnej i przenoszeniem na nią motywów ze starych czepków, fryzurek i fartuchów. Stosowała zachętę słowną, udzielała datków pieniężnych, wysyłała celniejsze roboty hafciarskie kobiet wiejskich na wystawy, uzyskując pochwały, wyrazy zachęty i uznanie. Obserwując naturalne odchodzenie starszego pokolenia hafciarek, podjęła, w okresie międzywojennym, trud uczenia haftów, zwłaszcza snutkowych, golińskich kobiet i dziewcząt.

Snutka golińska w Milionerach

W jednym z odcinków popularnego teleturnieju "Milionerzy" w 2009 roku padło pytanie: „Snutki golińskie to słynne nie tylko w Wielkopolsce: A:pierogi z kapustą, B:hafty na płótnie, C:malowane garnki, D:weselne przyśpiewki”. Oczywiście poprawna odpowiedź to hafty na płótnie.  Było to pytanie za 125 tys. zł.

Dziś sztuka ta uprawiana przez kilka pań z Goliny i kilku innych miejscowości. Są to m.in. Barbara Michalak, Daniela Krawczyńska, Stanisława Kowalska, Genowefa Dopierała – Osuch oraz nieżyjąca już Pelagia Pietrzak (laureatka Nagrody Kolberga).